Kronika 2015/2016

Bezpiecznie rowerem

Podstawy bezpieczeństwa


Pamiętaj, że sprawny rower, dobra znajomość przepisów i przestrzeganie ich, choć ważne, nie gwarantują jeszcze twojego bezpieczeństwa. Przede wszystkim musisz pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania i zawsze brać pod uwagę to, że kierowca może cię nie zauważyć, wymusić pierwszeństwo czy przekroczyć prędkość. Uważna obserwacja sytuacji na drodze oraz przewidywanie zachowań innych uczestników ruchu są nawet ważniejsze niż obserwacja znaków drogowych. Ponadto, koniecznie musisz zadbać, aby było cię dobrze widać, zachowywać się w sposób przewidywalny oraz jechać pewnie i zdecydowanie, nie prowokując innych do niebezpiecznych dla Ciebie zachowań. Unikaj ulic, gdzie panuje duże natężenie ruchu, a samochody poruszają się z wysoką prędkością (większą niż 50 km/h), a zwłaszcza tych, gdzie jest znaczny ruch ciężarówek. Stosowanie się do rad rowerzystów praktyków dodatkowo pomoże Ci uniknąć kłopotów na drodze.


Miej oczy dookoła głowy!


Obserwuj kierunkowskazy. Zwracaj zawsze uwagę na to, czy ktoś jedzie za tobą i czy jakiś samochód nie włącza się akurat do ruchu z miejsca postojowego. Patrz też oczywiście na pieszych. Ludzie przed wejściem na jezdnię wypatrują przede wszystkim samochodów i mogą przeoczyć rower. Jeżeli to możliwe, do jazdy po mieście używaj roweru miejskiego, który umożliwia zachowanie pozycji wyprostowanej i daje dużo lepszą widoczność niż np. rower górski czy „kolarzówka”.


Ostrożnie na przejazdach!


Na przejeździe dla rowerów masz teoretycznie pierwszeństwo, ale – po raz kolejny – pamiętaj, by sprawdzić najpierw, czy nadjeżdżający kierowca zwalnia i zamierza Cię przepuścić. Nawet jeśli przejazd ma sygnalizację i masz zielone światło, nie zapominaj, że kierowca jadący z Twojego kierunku lub z naprzeciwka ma je najczęściej również. Musisz zachowywać się tu tak samo, jak na przejeździe bez sygnalizacji świetlnej.


Sprawdzaj hamulce!


Wśród obowiązkowego wyposażenia roweru najważniejsze są sprawne hamulce. Droga hamowania wydłużona o niepotrzebny metr lub dwa może zakończyć się boleśnie. Ponieważ hamulce zużywają się powoli, a rowery nie przechodzą obowiązkowych badań technicznych, najlepiej raz na jakiś czas pożycz komuś swój rower na próbę. Jeżdżąc na nim codziennie, możesz nie zauważyć, że nie hamuje on już tak, jak kiedyś.


Zachowuj się w sposób przewidywalny!


Nie wykonuj nagłych manewrów, które mogą zaskoczyć i wprowadzić w błąd innych uczestników ruchu. Zamiar skrętu lub zmiany pasa wyraźnie i odpowiednio wcześnie sygnalizuj przez wyciągnięcie ręki – najlepiej upewnij się, że inni to zauważyli.



Nie żałuj dzwonka!


Użycie głośnego dzwonka, którego dźwięk kojarzy się jednoznacznie z rowerem, bardzo pomaga zwrócić na siebie uwagę. Dobry dzwonek nie dość, że jest skuteczny w stosunku do innych rowerzystów i pieszych, to słyszalny jest zwykle również z wnętrza samochodu (oczywiście nie w przypadku szczelnie zamkniętych szyb i włączonej głośno muzyki). Gdy jedziesz drogą rowerową, pieszych ostrzegaj dzwonkiem zawczasu. Gdy zadzwonisz zbyt późno, pieszy może wykonać gwałtowny ruch i wpaść prosto pod Twoje koła.


Kiedy po chodniku?


Jeśli na ulicy dozwolony jest ruch z prędkością większą niż 50 km/h, brakuje wydzielonej drogi dla rowerów, a szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 m, to możesz z niego skorzystać. Przepis taki ma sens, gdyż jazda po chodniku jest bezpieczniejsza niż jazda ulicą tylko wtedy, gdy samochody rozwijają zbyt wysoką prędkość, natężenie ruchu jest duże lub auta mają wielkie gabaryty. Wybierając do jazdy chodnik, pamiętaj, że jazda po nim stawia Cię w bardzo trudnej sytuacji na skrzyżowaniach, czyli właśnie w miejscach najbardziej niebezpiecznych. Masz wtedy do wyboru: zjechanie na jezdnię tuż przed skrzyżowaniem (bardzo niebezpieczne) albo przeprowadzenie roweru przez przejście dla pieszych, wbrew silnej pokusie, żeby zachować się niezgodnie z przepisami i przejechać po zebrze.

 

Uwaga, zebra!

Świeć dobrze po zmroku!


Różnica w widoczności między rowerzystą nieoświetlonym a oświetlonym jest ogromna, zatem w nocy nigdy nie zapominaj o obowiązkowym oświetleniu. Nie warto też oszczędzać na jego jakości. Unikaj bubli z hipermarketów za kilka złotych, które świecą bardzo słabo. Jeżeli zaś używasz świateł na baterie, pilnuj, żeby nie były rozładowane. Kiepskie lub niesprawne oświetlenie stwarza dodatkowe zagrożenie – wydaje Ci się, że dobrze Cię widać, podczas gdy wcale tak nie jest. Ponieważ światła samochodów święcą mocniej od rowerowych, najlepiej zastosować dodatkowo różne elementy odblaskowe montowane do roweru. Nie psują się i nie ma ryzyka, że zapomnisz ich zabrać lub je zgubisz. Koniecznie wyposaż rower w elementy zapewniające widoczność z boku, takie jak: odblaskowe opony (w Danii i Holandii są one obowiązkowe), odblaski w szprychach albo chociaż nalepki odblaskowe na ramę. Największy procent wypadków stanowią uderzenia boczne, a z boku lampki rowerowe widoczne są słabo. Z tyłu natomiast standardem powinien być naprawdę duży czerwony odblask. Dodatkowo świetnie sprawdzają się opaski odblaskowe na nogi i ręce (są dobrze widoczne z boku, a dzięki tym ostatnim widać, kiedy wyciągniętą ręką sygnalizujemy zamiar skrętu). Nie zaszkodzą też inne elementy odblaskowe na odzieży, plecaku czy kasku, kamizelki sygnalizacyjne, szelki odblaskowe itp. Im jest ich więcej, tym lepiej.


Zwracaj na siebie uwagę w dzień!

Jaskrawe elementy ubioru, takie jak czapka, chusta, kolorowy kask, koszulka, kurtka, kamizelka sygnalizacyjna itp., bardzo ułatwiają dostrzeżenie Cię na jezdni. Pamiętaj, że najwięcej wypadków zdarza się w biały, pogodny dzień.







Dorota Szukała